Froterowanie szkła barowego
Bardzo częstym błędem, który popełniają zarówno niedoświadczeni jak i niefrasobliwi barmani i bariści, jest podawanie napojów w szkle o nieodpowiedniej temperaturze. Tymczasem zarówno napoje zimne, jak i gorące podawać powinno się nie w szkle o temperaturze pokojowej, ale odpowiednio – napoje zimne w szkle schłodzonym, a gorące w nagrzanym.
Jakie szkło barowe wymaga ogrzania i jak je ogrzewamy?
Filiżanki do kawy ogrzewa się przez ekspres do kawy – profesjonalne ekspresy do kawy mają konstrukcję umożliwiającą ułożenie filiżanek na górnej części ekspresu i ich nagrzewanie się od temperatury bojlera. Warto pamiętać, aby filiżanki do herbaty i kawy nie leżały na ekspresie denkami do góry – może bowiem dojść do zabrudzenia wewnętrznej części filiżanek. Jeśli nie ma innej możliwości, warto przed każdym użyciem, przepłukać je gorącą wodą.
Kieliszki do koniaku i brandy ogrzewa się bezpośrednio przed podaniem. Najczęściej wykorzystuje się w tym celu parę wodną ze pieniacza ekspresu lub wrzątek z bojlera. Ogrzewając kieliszek do brandy trzymamy go zawsze za nóżkę.
Froterowanie (wychładzanie) szkła barowego
Technikę wychładzania szkła barowego nazywa się w żargonie barmańskim froterowaniem. Aby schłodzić szklankę wypełnia się ją po brzegi lodem (i jest to pierwsza czynność, którą barman powinien wykonać po przystąpieniu do realizacji zamówienia). Szklankę z lodem odstawia się na bok. Po przygotowaniu składników do drinka, ponownie wraca się do szklanki z lodem i łyżką barmańską miesza lód w szklance. Przy okazji można odsączyć wodę ze szklanki sitkiem barmańskim. Kiedy szkło jest już wyziębione, pozostały lód ze szklanki się usuwa i zimną szklankę napełnia świeżym lodem. Do tak przygotowanej szklanki można wlać napój. Nie wychładza się kieliszków. Pokale i kufle do piwa również mogą mieć temperaturę pokojową (ale nie mogą być szkłem wyciągniętym prosto z wyparzarki).