Iluzja pojemności w szkle barowym
Kupując do restauracji lub pubu szkło barowe, uwagę zwrócić trzeba nie tylko na estetykę kieliszków czy szklanek, ale również na ich pojemność. Jasnym jest, że kupujemy na barowy użytek szkło, o określonej pojemności – podyktowanej tym, jakie jednostkowe ilości napojów będziemy podawać.
Aby możliwa była sensowna kontrola i inwentaryzacja wydawanego towaru, szkło barowe powinno być pojemnościowo jednolite – o czym pisaliśmy już w poprzednim artykule. Nie wystarczy jednak kupić po prostu zestawu szklanek typu highball o pojemności 250 ml aby mieć pewność, że właściwie zadbaliśmy o szkło barowe. Dlaczego? Bowiem dwie szklanki do mrożonej herbaty czy dwa pucharki do lodów mogą mieć identyczną pojemność, ale ich kształt będzie stwarzał iluzję mniejszej bądź większej pojemności. Mówiąc wprost - trzeba wybrać takie szkło gastronomiczne, aby klient miał poczucie, że dostał nieco więcej.
Iluzja pojemności w szkle barowym opiera się na zwykłej iluzji poznawczej – takiej samej jak ta:
Wydaje nam się, że zielony odcinek jest dłuższy niż czerwony prawda? I gdyby zamiast odcinków na ladzie leżały dwa kabanosy o tych właśnie kształtach (w tej samej cenie), większość z nas, sięgnęłaby po kabanosa wyglądającego na dłuższego.
Podobnie jest w kwestii otrzymywanych w pubach napojów. Pokale i kufle do piwa, z reguły mają nadruk na szkle oznaczający 330 ml lub 500 ml płynu. Pozostałe szkło barowe, takich miarek nie ma. W efekcie, klient musi wierzyć nam na słowo, że otrzymał tyle napoju ile uwzględnione było w gramaturze karty – zamiast zmuszać go do zastanawiania się czy przypadkiem nie przepłacił, lepiej dać mu poczucie, że dostał znacznie więcej niż zamówił –aby zaś to osiągnąć, wystarczy odpowiednie szkło.
Kieliszki – wrażenie większej ilości płynu sprawiają kieliszki osadzone na grubym dnie, długie i smukłe. Iluzję zwiększonej objętości dają tez kieliszki pękate (typu Bistro), ale tylko te, które osadzone są na długiej nóżce. Kieliszków do wódki typu Whiskey najlepiej unikać. Sprawiają wrażenie jakby było a nich o 10 ml płynu mniej, niż jest w rzeczywistości.
Szklanki old-fashioned – osadzane na grubym dnie i z reguły o prostych ściankach, mogą mieć różną średnicę podstawy. A od niej zależeć będzie iluzja. Warto kupować te tumblery, które mają maksymalnie małą średnicę podstawy (ale jeszcze nie tracą swojego stylu bycia szklanką do short drinków).
Szklanki do soku, wody – czyli popularne szkło typu Collins lub highball powinny być dość wąskie, ale … nie za bardzo wąskie. Niewielka średnica podstawy, która sprawia, że szklanka zaczyna wyglądać jak wąska rurka, daje efekt odwrotny – zamiast poczucia dużej ilości płynu, mamy poczucie niewielkiej objętości szklanki. Z takich więc szklanek do drinków, których podstawa wynosi zaledwie 3-4 cm średnicy, zrezygnujmy.
